to ma być miejsce pustynne, takie, w które odchodzisz, gdy porzucasz wszystko, co jest tu-i-teraz, żeby doświadczyć Ponad Czasem…

miejsce pustynne jest ciepłe, ciche i bezpieczne, naznaczone Obecnością… miejsce pustynne jest Namiotem Spotkania… miejsce pustynne to pole doświadczeń, czasem walki, czasem porażki, czasem uwalniania, czasem przeżywania, czasem chwil ulotnych, czasem Głębi…
O opowieść o Miłości
miejsce pustynne...
“Stanę się jakby rosą dla Izraela, tak że rozkwitnie jak lilia i jak topola rozpuści korzenie. Rozwiną się jego latorośle, będzie wspaniały jak drzewo oliwne, woń jego będzie jak woń Libanu” (Oz 14, 6-7).
Doświadczenie pustyni tchnęło weń nowy powiew życia..."
Ten wpis został opublikowany w kategorii
.... Dodaj zakładkę do
bezpośredniego odnośnika.
po przejrzeniu tego bloga to jedyne miejsce na zadanie pytanie hmm… czy wszystko w porządku?
„w porządku”…? ale wg czego „w porządku”, wg jakiej miary? że „nienormalne”? jest bardziej „normalne” niż to, co jest za „normalne” powszechnie uważane… są rzeczy, o których mało komu się śniło, a jeszcze mniej o tym mówi… jeśli komuś się coś „nie mieści w głowie” to może ma po prostu małą głowę… (mam nadzieję, że nikt się nie poczuje urażony, nie było moim zamiarem obrażać, ale wskazać inny punkt widzenia…)
ps. a tak odpowiadając już zupełnie „normalnie” – to wszystko jest (niestety) w jak najlepszym porządku…
to ok.
:)
(ale ten blog jest niezwykle dynamiczny, więc dużo pojawia się i znika… bo mam świadomość 'specyficzności’ tego, co piszę :) )